Make America great again

Harper Lee „Zabić Drozda” i „Idź, postaw wartownika”

Wczoraj odbyła się inauguracja 45. prezydenta USA, a kilka dni temu pożegnał się z funkcją Barack Obama. W swojej mowie przywołał swoją ulubioną postać literacką, Atticusa Fincha. Po lekturze Zabić Drozda można się w nim zakochać, po Idź, postaw wartownika – znienawidzić.

Miasto Maycomb w Zabić Drozda poznajemy z perspektywy sześcioletniej Jean Louise Finch, zwanej Skautem lub Smykiem*, córki Atticusa Fincha, adwokata. Są lata 30., małe miasteczko pogrążone jest w nudzie. Panie pielęgnują przydomowe ogrody i spotykają się na herbatkach, na których jeszcze nikt nie słyszał o politycznej poprawności. Dzieci snują się po okolicy i wymyślają analogowe zabawy. Młody Truman Capote** ma pożywkę dla wyobraźni próbując rozwikłać zagadkę uwięzionego w domu sąsiada. W tym dusznym, ale też harmonijnym i bezpiecznym świecie następuje przełom, gdy Atticus Finch decyduje się bronić przed sądem czarnoskórego mężczyzny, niesłusznie oskarżonego o zgwałcenie białej dziewczyny.

Akcja Idź, postaw wartownika dzieje się kilkanaście lat później. Akcja to właściwie zbyt szumne słowo, bo tu w zasadzie nie ma intrygi. Dwudziestokilkuletnia Smyk znowu snuje się po Maycomb zastanawiając się co zrobić ze swoim życiem. Jest w tej historii kontrapunkt, ale niewiele z niego wynika. Książka jest źle napisana albo kiepsko przetłumaczona albo też nie najlepiej zredagowana i obawiam się, że wielu odstawi ją na półkę i potraktuje jako nieudaną ciekawostkę. A niesłusznie, bo autorka stawia ciekawe pytania o bigoterię, konformizm oraz odpowiedzialność za wspólnotę.

Jean Louise Finch, alter ego autorki, jest bardzo wdzięczną chłopczycą. Nie zważa na konwenanse, kwestionuje role społeczne, a przede wszystkim analizuje rzeczywistość. Tak jak jej ojciec, który stawia świadków w krzyżowym ogniu pytań, potrafi zdemaskować nielogiczność zastanego porządku. A ponieważ nie jest pochłonięta prasowaniem falbanek i planowaniem gromadki dzieci z księciem z bajki, ma czas i energię na interesowanie się otaczającym ją światem i regułami jakie nim rządzą. Nie jest przy tym denerwującą maleńką-stareńką harcerką, ale żyjącym przygodą pogodnym dzieckiem.

Najważniejszą postacią jest jednak Atticus Finch. To on mówi córce, że nigdy naprawdę nie zrozumie się człowieka, dopóki nie spojrzy się na sprawy z jego punktu widzenia (…) dopóki nie wejdzie się w jego skórę nie pochodzi się w jego skórze po świecie.

To on staje sam przeciwko społeczności Maycomb w imię obrony ideałów narażając swoje życie i bezpieczeństwo swojej rodziny. To on decyduje się osobiście bronić czarnoskórego przed linczem. Jest w zdecydowanej awangardzie jeżeli chodzi o poglądy na temat równości ras. Tym dziwniejsza jest jego przemiana w Idź, postaw wartownika, gdzie przyłącza się do rasistowskiego tłumu. Warto doczytać książkę do końca, by zobaczyć jak racjonalizuje swój rasizm oraz jak wyraźnie widać różnicę w jego podejściu do bronienia jednego czarnoskórego, a akceptowaniu praw całej grupy społecznej. Jego przemiana jest tak kontrowersyjna, że CNN poważnie zastanawiało się, czy nadal można powoływać się na Atticusa Fincha, skoro stał się rasistą.

Idź, postaw wartownika ze względu na chronologię akcji czytamy jako kontynuację Zabić Drozda, stąd rozwój postaci Atticusa wydaje się mało wiarygodny. Jednak prawdopodobnie Wartownik powstał jako pierwszy. Autorka była jednak niezadowolona ze swojej pracy i później, w oparciu o te same postaci i okoliczności stworzyła Zabić Drozda. Wydana w 2015 roku książka w rzeczywistości była pierwszym szkicem Drozda. Nie jest też jasne, czy cierpiąca na demencję Harper Lee świadomie podjęła decyzję o publikacji.

Powyższe okoliczności pozwalają przypuszczać, że Atticus Finch-rasista jest jedynie nieudanym pierwowzorem tego prawdziwego. Prawdziwy Atticus nie tylko chce szczerze zrozumieć drugiego człowieka, ale też mówi zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi, przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym. Jedyna rzecz jaka podlega przegłosowaniu przez większość to sumienie człowieka.

Pozostaje liczyć na to, że prawdziwi ludzie też są pierwowzorami lepszych siebie.

Harper Lee, Zabić Drozda

Książka i Wiedza, 1975

Harper Lee, Idź, postaw wartownika

Filia, Poznań 2015

* W oryginale występuje jako Scout, a w większości tłumaczeń jako Skaut. Miałam do dyspozycji tłumaczenie Zofii Kierszys, gdzie Jean Louise była nazwana Smykiem i do tej wersji jestem przywiązana. Jej postać zainspirowała nowojorskiego muzyka Johna Zorna do stworzenia płyty. Wydana w jego nowojorskiej wytwórni Tzadik The Mockingbird, zawiera osiem kompozycji na gitarę, harfę i wibrafon. Jest błyskotliwa, lekka i  nie przesłodzona,  dla pełnego odzwierciedlenia osobowości Smyka dodałabym jej trochę brawury. Gorąco polecam na rozpoczęcie przygody z Johnem Zornem.

The Gnostic Trio, The Mockingbird

Tzadik, 2016

** Postać Charlesa Bakera Harrisa zwanego Dillem, towarzysza zabaw Smyka i jej brata Jema wzorowana była na Trumanie Capote, z którym autorka przyjaźniła się w dzieciństwie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *